Jacek Komuda to jeden z polskich twórców fantasy, z którego twórczością nie miałem do tej pory przyjemności się spotkać. Ostatnio w bibliotece wypatrzyłem “Imię Bestii” i bez chwili wahania zdecydowałem się je wypożyć.
Książka to zbiór trzech dłuższych opowiadań: “Diabeł w kamieniu”, “Imię Bestii” oraz “Tak daleko od nieba”. Wszystkie łączy postać głównego bohatera, Francoise Villona, łotra i poety. Ma on pecha ładować się w dość nieprzyjemne afery… Do tego sporo sił nieczystych, średniowiecza, trochę Inkwizycji i mamy naprawdę interesującą książkę od której ciężko jest się oderwać. Warto odnotować, że bohaterowie nie są “czarno-biali”, robią rzeczy zarówno dobre, jak i złe. Miłym zaskoczeniem jest również dodatek Od Autora, w której wyjaśnione są niektóre nawiązania historyczne, jak też przetłumaczona część łacińskich tekstów, jakie pojawiają się w opowiadaniach. Sprawia to, moim zdaniem, że książka staje się bardziej realistyczna i głębsza, bo używająca prawdziwych miejsc i postaci (przynajmniej niektórych).
Jedynym minusem całości jest ostatnie opowiadanie – a w zasadzie jego zakończenie. Brrr, takiej brutalności nie lubię… Żal mi się Jeanne zrobiło…
Kończąc, książka Komudy powinna się spodobać każdemu fanowi fantastyki, jak i kryminału (bo mamy przecież ciągle śledztwa w sprawach morderstw). Wartka akcja, nie-”czarno-biali” bohaterowie i intrygujące wydarzenia – ode mnie 10, w pełni zasłużone.
Książkę