Andrzej Ziemiański – „Miecz Orientu”

Andrzej Ziemiański - 'Miecz Orientu' - okładka Andrzej Ziemiański to uznana firma – jest przede wszystkim autorem uznanej Achai. Tym razem w moje ręce wpadła inna jego książka, Miecz Orientu. I teraz, po przeczytaniu jej całej, bardzo, ale to naprawdę bardzo żałuję…

Wydawałoby się, że dobrzy autorzy nie piszą złych książek, a przynajmniej nie piszą książek tragicznych. Nic bardziej mylnego – zwłaszcza po przeczytaniu tej „powieści”. Książka opowiada o losach Polaka, który uciekając przez obławą Ruskich (aczkolwiek nie za dużo nam wyjaśnia – czyżby nie przygotował sobie postaci?) trafia do zapomnianego przez Boga i najeźdźców obozu pracy… Jak się okazuje, iluzję utrzymuje jeden z więźniów, do spółki z dwoma, którzy udają strażników, ale po części sami więźniowie pomagają temu wszystkiemu działać… Sensu na stronicach tej książki nie należy szukać – po prostu go tam nie ma. Zakończenie jest równie rozczarowujące i nie wyjaśnia niczego.

Jeśli szukacie książki, którą bez najmniejszego żalu można przeznaczyć na opał w piecu – znaleźliście idealnego kandydata. Jeżeli chcecie dobrej lektury – pudło, szukać dalej. Ode mnie 1 na 10, chociaż z chęcią dałbym jeszcze niższą ocenę…

Reklamy
Published in: on Październik 15, 2007 at 7:49 am  Dodaj komentarz  
Tags: , , , , ,

Jacek Komuda – „Imię Bestii”

Jacek Komuda - 'Imię Bestii' Jacek Komuda to jeden z polskich twórców fantasy, z którego twórczością nie miałem do tej pory przyjemności się spotkać. Ostatnio w bibliotece wypatrzyłem „Imię Bestii” i bez chwili wahania zdecydowałem się je wypożyć.

Książka to zbiór trzech dłuższych opowiadań: „Diabeł w kamieniu”, „Imię Bestii” oraz „Tak daleko od nieba”. Wszystkie łączy postać głównego bohatera, Francoise Villona, łotra i poety. Ma on pecha ładować się w dość nieprzyjemne afery… Do tego sporo sił nieczystych, średniowiecza, trochę Inkwizycji i mamy naprawdę interesującą książkę od której ciężko jest się oderwać. Warto odnotować, że bohaterowie nie są „czarno-biali”, robią rzeczy zarówno dobre, jak i złe. Miłym zaskoczeniem jest również dodatek Od Autora, w której wyjaśnione są niektóre nawiązania historyczne, jak też przetłumaczona część łacińskich tekstów, jakie pojawiają się w opowiadaniach. Sprawia to, moim zdaniem, że książka staje się bardziej realistyczna i głębsza, bo używająca prawdziwych miejsc i postaci (przynajmniej niektórych).

Jedynym minusem całości jest ostatnie opowiadanie – a w zasadzie jego zakończenie. Brrr, takiej brutalności nie lubię… Żal mi się Jeanne zrobiło…

Kończąc, książka Komudy powinna się spodobać każdemu fanowi fantastyki, jak i kryminału (bo mamy przecież ciągle śledztwa w sprawach morderstw). Wartka akcja, nie-„czarno-biali” bohaterowie i intrygujące wydarzenia – ode mnie 10, w pełni zasłużone.

Published in: on Wrzesień 29, 2007 at 10:24 am  Dodaj komentarz  
Tags: , , , , ,

Joanne K. Rowling – „Harry Potter and the Deathly Hallows”

Joanne K. Rowling - 'Harry Potter and the Deathly Hallows' Książkę J. K. Rowling przeczytałem już jakiś czas temu, w oryginale. „Harry Potter and the Deathly Hallows” (lub, jak kto woli „Harry Potter i Śmiertelne Relikwie” lub, co brzmi dużo lepiej „i Regalia Śmierci”) nie jest może najwybitniejszą książką fantasy dla młodzieży, ale na pewno jest godnym zakończeniem cyklu, który, w moim przekonaniu, był zdecydowanie za długi.

Mimo, że autorka na pewno bardzo się starała, niektóre wątki zostały urwane zbyt szybko w moim odczuciu… To samo z Horkruksami – najpierw jest tyle problemów, by załatwić dwa, a teraz wszystko leci dużo, dużo szybciej… Martwi mnie też zmniejszenie zasług pewnych postaci, a wywyższenie innych, mimo ich, jak się okazuje, niechlubnej przeszłości. Cóż, szkoda. Żałuję również ostatniego pojedynku pomiędzy głównym bohaterem a wielkim i złym lordem Voldemortem.

Podsumowując, kto ma przeczytać tę książkę i tak to zrobi. Całkiem miła lektura na wieczór, zakończenie całego cyklu, ale, jak to mówi znajomy, „szału bez”. 7 na 10 ode mnie.